11 kwietnia 2021

Do 2030 roku ekologiczny przełom w rozwoju polskiej kolei

PAP

PKP Intercity S.A. już od kilku lat przygotowuje się do osiągnięcia neutralności klimatycznej przewozów do 500 km w 2030 roku. Osiągnięcie tego celu będzie możliwe w wyniku przemyślanych inwestycji w tabor i infrastrukturę kolejową. Oszczędności energetyczne wyniosą miliard kilowatogodzin na rok.

Plan osiągnięcia neutralności klimatycznej Unii Europejskiej, czyli Europejski Zielony Ład zakłada, że do 2030 r. podróże rozkładowe koleją do 500 km mają być neutralne pod względem klimatycznym. Firmy związane z branżą pracują nad rozwiązaniami, które umożliwią realizację tych założeń.

„Temat nie jest prosty, wymaga zaangażowania producentów oraz inwestycji. Mamy jednak na to dobrze opracowaną koncepcję i zabezpieczone środki. Z końcem ubiegłego roku podpisaliśmy umowę PSC (Public Service Contract), która dotyczy międzywojewódzkich przejazdów pasażerskich. Umowa jest zawarta do 2030 roku, a jej wartość wynosi ponad 21 mld złotych. 2030 rok będzie kamieniem milowym, jeśli chodzi o strategię naszej spółki” – mówił w trakcie panelu dyskusyjnego Adam Laskowski, członek zarządu PKP Intercity S.A.

Debata „Nowoczesny, szybki, cichy, bezemisyjny i dostępny dla wszystkich – tabor kolejowy Europy w nowej ekologicznej rzeczywistości” odbyła się w ramach konferencji „Zielony Ład na polskiej kolei” zorganizowanej przez PKP Intercity S.A.

Spółka już od kilku lat przygotowuje się do wdrożenia bezemisyjnych przewozów. W 2018 r. jej władze podęły decyzję o przeznaczeniu rekordowej kwoty 7 mld zł w ciągu 5 lat na nowy, ekologiczny tabor – wagony i lokomotywy, które jak najmniej ingerują w środowisko naturalne. Wśród planowanych do 2030 roku kolejnych zakupów są m.in lokomotywy hybrydowe, wielosystemowe. Łączna wartość inwestycji, dzięki umowie PSC, wzrośnie do 19 mld złotych.

„Dodatkowe środki zostaną przeznaczone również na infrastrukturę kolejową, np. myjnie ekologiczne, fotowoltaikę na naszych stacjach postojowych. To bardzo duży projekt, w który nie tylko my jesteśmy zaangażowani, a chyba prawie wszyscy przewoźnicy polscy” – informował Adam Laskowski.

Z badań przeprowadzonych przez PKP Intercity wraz z innymi przewoźnikami wynika, że zastosowanie ekologicznych rozwiązań typu: ecodriving (prowadzenie pociągów w taki sposób, by zużywały mniej energii) czy rekuperacja (odzyskiwanie energii z hamowania) pozwoliłoby zaoszczędzić jedną terawatogodzinę energii elektrycznej rocznie. To mniej o milion ton CO2 w powietrzu. Już w 2030 roku będzie to możliwe.

Rafał Zgorzelski członek zarządu PKP S.A. podkreślił, że już dzisiaj kolej jest najmniej energochłonnym środkiem transportu w Polsce, m.in. dlatego, że większość linii kolejowych jest już zelektryfikowana. By osiągnąć neutralność klimatyczną na kolei, potrzebna jest zmiana struktury produkcji energii na jej potrzeby. „Energia powinna pochodzić ze wspomnianych już farm fotowoltaicznych, wiatrowych, innych źródeł, które wykorzystują siły natury do wytwarzania prądu” – podkreślał Rafał Zgorzelski.

Inwestycje w odnawialne źródła energii (OZE) wymagają połączenia sił różnych firm. „Tego typu działania są planowane w ramach Centrum Efektywności Energetycznej Kolei, organizacji zrzeszającej wiele podmiotów kolejowych” – mówił Rafał Zgorzelski. Według niego komponentem, który pozwala zbliżyć się do osiągnięcia neutralności klimatycznej transportu kolejowego są np. ekologiczne napędy wykorzystywane w niezelektryfikowanych odcinkach kolejowych, w tym ogniwa wodorowe. „Wodór jako czyste i niezwykle wydajne paliwo przy odpowiednim zastosowaniu nie powoduje emisji gazów cieplarnianych. Takie rozwiązania mają już zastosowanie na niektórych odcinkach największych kolei w Europie” – wyjaśniał Zgorzelski.

„Wydatki na inwestycje związane z osiągnięciem przez polską kolej neutralności klimatycznej zostaną w dużej mierze pokryte przez środki unijne” – przekonywała w trakcie dyskusji Joanna Lech, p.o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych. „W Krajowym Planie Odbudowy kwestie kolejowe, inwestycje zarówno w infrastrukturę, jak i tabor są bardzo mocno podkreślone. Kolej, jako najmniej emisyjny środek transportu, będzie silnie wspierana” – mówiła. Podkreśliła jednocześnie, że środki unijne pomogą dostosować do wymogów Europejskiego Zielonego Ładu nie tylko przewozy pasażerskie, ale i towarowe, które do 2050 r. mają dwukrotnie wzrosnąć.

Ekologiczne rozwiązania na kolei nie byłyby możliwe bez nowoczesnego taboru produkowanego w Polsce. Bydgoska Pesa już od dwóch lat pracuje nad platformą nowych pojazdów. „Nasze pojazdy elektryczne będą przygotowane do zaakceptowania baterii, ale również silników wodorowych w modułach dojazdowych. Tam, gdzie brakuje nam elektryfikacji, będziemy mogli dojechać, tak jak dzisiaj, na silnikach dieslowych, na wodorze czy bateriach” – mówił Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu Pesa Bydgoszcz S.A.

Nawet produkowane w Bydgoszczy silniki diesla są projektowane jako niskoemisyjne, tak by mogły się wpisać w wymagania Unii.

Nawiązując do wspomnianego w dyskusji napędu wodorowego, prezes Zdziarski poinformował, że pierwszą lokomotywę wodorową jego firma zaprezentuje już w tym roku.

Z kolei Zbigniew Konieczek, prezes zarządu NEWAG S.A., opowiadał o wprowadzeniu do eksploatacji pierwszego hybrydowego pociągu wyprodukowanego przez jego firmę. „To pojazd dwunapędowy, przystosowany do jazdy po trakcji elektrycznej, ale tam, gdzie trzeba zjechać na odcinki niezelektryfikowane, wykorzystuje silnik spalinowy. Udało się już w tym roku dojechać tym pojazdem ze Szczecina do Kołobrzegu i Koszalina” – powiedział Konieczek.

Województwo zachodniopomorskie zakłada wykorzystanie jeszcze 10 sztuk takich pojazdów. NEWAG realizuje także zamówienie na tego typu pojazdy dla województwa dolnośląskiego, gdzie w rejonie Karkonoszy istnieją jeszcze linie niezelektryfikowane.

W przyszłości firma planuje zastosować w swoich pojazdach superkondensator, który będzie gromadził energię elektryczną podczas hamowania i wykorzystywał ją potem przy rozruchu do prędkości ok. 50 km/h, tak jak się to dzieje w samochodach hybrydowych.

„Nasze plany taborowe uwzględniają rozwiązania hybrydowe. Zarówno lokomotywy, jak i pociągi dojazdowe do miejsc, gdzie linie nie są jeszcze zelektryfikowane. Dzięki temu nie trzeba się będzie przesiadać, skróci się czas podróży i kolej będzie konkurencyjna wobec innych środków transportu. To są rozwiązania bardzo przyszłościowe” – podsumował dyskusję Adam Laskowski.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Dodaj komentarzx
()
x