16 kwietnia 2021

Unia Europejska zaostrza przepisy dotyczące emisji CO2. Ceny samochodów gwałtownie wzrosną.

Zarząd Unii Europejskiej od pewnego czasu zmaga się z problemem globalnego ocieplenia, czego efektem jest szereg zaostrzeń przepisów dotyczących emisji CO2, również przez samochody.

W 2018 roku z rur wydechowych naszych aut wydostawało się do atmosfery średnio 120,5 g CO2/km. W 2019 roku sytuacja nie uległa poprawie, więc nasi dygnitarze postanowili wydać rozporządzenie wyznaczające nowe normy dla koncernów samochodowych, według których średnia, maksymalna emisja dwutlenku węgla ma spaść do 95 g/km. Na tę wiadomość niczym echo usłyszeć można głosy producentów pojazdów, według których zrealizowanie tych założeń jest w większości przypadków niemożliwe, a jednak dostosować się trzeba. Jeśli ktoś się nie dostosuje zostaną nałożone na niego kary rzędu nawet kilku tysięcy euro za każdy wyprodukowany samochód. Oczywistym jest, że finalnie to nabywcy będą regulowali rachunki z Unią Europejską, ponieważ według zapowiedzi ceny aut wzrosną nawet o 25%.

Zmiany na lepsze, ale nie dla wszystkich.

Przestaniemy więc jeździć? A może pojazdy staną się towarem luksusowym jak za starych, dobrych czasów? Miejmy nadzieję, że nie. Jednak co zrobić, jeżeli ceny samochodów tak drastyczne wzrosną? W połączeniu z szybującymi cenami paliw sytuacja zdaje się być drastyczną.

Jednak rozmyślając nad rozwiązaniem można dostrzec pewne możliwości, o których wcześniej nigdy byśmy nie pomyśleli. Wystarczy zabawić się w matematyka, ażeby wybrać najodpowiedniejszą opcję.

Załóżmy, że mamy na oku nowy samochód o wartości 100 000zł. Już w następnym roku według zapowiedzi jego cena wyniesie zatem 125 000zł. Po roku użytkowania jego cena spadnie o około 20%, czyli sprzedać je będziemy mogli za 100 000zł. Jednak po trzech latach użytkowania cena spaść może nawet o 40%. W tej sytuacji z naszych kieszeni ucieka nie 25 000zł, a 50 000zł.

A teraz powiedzmy, że zdecydowaliśmy się na wynajem długoterminowy LeaseTake tego samego samochodu, z tego samego rocznika, w tym samym wyposażeniu. Ceny takiego wynajmu mimo powszechnych wyobrażeń nie są bardzo wygórowane, bo za nowy, luksusowy samochód według oferty firmy LeaseTake zapłacimy około tysiąca złotych miesięcznie. Rocznie 12 000zł, za trzy lata 36 000zł nie wliczając zniżek, które wypożyczalnie aut zawsze naliczają przy dłuższych umowach.

Werdykt wydaje się być oczywisty, ale dodajmy do tego, że kupując samochód na własność wiążemy się z nim na co najmniej kilka lat. W przypadku długoterminowego wynajmu możemy wymieniać samochód w wygodnych dla nas odstępach czasu. A więc nie dość, że zapłacimy mniej, to bez zbędnych kłopotów możemy wymieniać auta na nowe.

Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Kontakt dla firm zainteresowanych publikacjami na Ofio: reklamajola@wp.pl