Social menu is not set. You need to create menu and assign it to Social Menu on Menu Settings.

24 października 2021

Połącz przyjemne z pożytecznym – piesze wycieczki z wykrywaczem metali

Słońce świeci, ptaki śpiewają, bobry wesoło gryzą drewno, wiatr szmera wśród liści. Ależ piękny dzień, w sam raz na spacer. Ubieram się więc i wychodzę rozpromieniony. Ale zaraz, momencik. Taka przechadzka to przecież świetna okazja, by trochę poszperać, pokopać. Może trafi się coś ciekawego? Wracam więc do domu, z garażu wyciągam wykrywacz metali, a z szuflady starą mapę okolicy. Dziś przespaceruję się nieco innymi ścieżkami. I Wam także polecam takie wycieczki. A jeśli nie wiecie, jak się do sprawy tego całego wykrywania zabrać, poniżej wszystko wyjaśniam.

Który wykrywacz metali wybrać?

Zacznijmy od najważniejszej kwestii, czyli od sprzętu. Profesjonalnych wykrywaczy metali jest na rynku sporo. Na sklepowych półkach, na przykład na stronie Combat.pl (https://www.combat.pl/outdoor/wykrywacze-metali.html),   znajdziemy modele różniące się budową i specyfikacją. Na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Kształt sondy, częstotliwość, dodatkowe funkcje

Na pewno na kształt sondy. To ona odpowiada za zasięg wykrywacza, tak w pionie, jak i w poziomie. Jeśli chcemy szybko przeczesać znaczny obszar, sięgnijmy po model o szerokiej cewce. W przeciwnym wypadku możemy wybrać sprzęt bardziej kompaktowy i łatwiejszy w transporcie.

Po drugie przyjrzyjmy się zakresowi częstotliwości, który ma do dyspozycji interesujący nas wykrywacz. Modele emitujące promieniowanie elektromagnetyczne o wysokiej częstotliwości dobrze sobie radzą z mniejszymi przedmiotami. Te o niskiej łatwiej namierzą większe obiekty.

Wspomnijmy też o dwóch ważnych funkcjach – dyskryminacji i eliminacji. Pomogą odfiltrować niepożądane „artefakty”. Wystarczy, że wybierzemy interesujący nas rodzaj metalu, a wykrywacz będzie reagować tylko na niego. Całą resztę „skarbów” zignoruje.

Gdzie chodzić z wykrywaczem metali?

Załóżmy, że zakupiliśmy już jakiś sprzęt. Co teraz? Gdzie się udać? Gdzie szukać wykrywaczem metali? Przede wszystkim powinniśmy ustalić, co nas tak naprawdę interesuje.

Pieniądze i biżuteria

Jeśli rozglądamy się za monetami lub błyskotkami, które wypadły komuś z kieszeni, udajmy się na plażę (zabawa raczej sezonowa, no i konkurencja spora), do lokalnego parku lub w miejsce, gdzie odbyła się jakaś plenerowa impreza. Zasadniczo, im więcej ludzi miało okazję na danym terenie coś zgubić, tym dla nas lepiej.

Militaria

Tu dobrze by było przyjrzeć się mapom i przekartkować kilka historycznych książek. Pomoże to ustalić, gdzie walczono i biwakowano, którędy maszerowano lub uciekano. Te miejsca powinniśmy wziąć na celownik.

Skarby

A gdzie szukać bursztynowych komnat, złotych pociągów i zakopanych przez kaprów skrzyń z kosztownościami? Tu sprawa jest już trudniejsza, musimy więc podejść do niej metodycznie. Przestudiujmy historię regionu, popytajmy zainteresowanych i wtajemniczonych, posłuchajmy plotek. Następnie zakreślmy obszar poszukiwań i dokładnie go przeczeszmy, pilnie bacząc na stare drzewa, pojedyncze wzgórza, samotne głazy oraz inne charakterystyczne punkty krajobrazu. Kto wie, może fortuna się do nas uśmiechnie?

Pamiętajmy jednak, aby nie łamać prawa i nie dewastować roślinności. Zachowajmy też zdrowy rozsądek. Wszak w ziemi kryją się nie tylko skarby.

Co można znaleźć z pomocą wykrywacza metali?

Czas na deser. Co możemy wykopać? Tu musimy być realistami. Najczęściej wygrzebiemy z ziemi śmiecie – kapsle, puszki, gwoździe, śruby i inne pordzewiałe żelastwo. Latem, jak już wspomniałem, możemy liczyć na drobniaki, a przy odrobinie szczęścia na błyskotki – bywa, że cenne. Czasem ktoś zleci nam odnalezienie zgubionej obrączki lub łańcuszka.

Jeśli przeszukujemy miejsca „z historią”, zwłaszcza wojenną, to możemy trafić na elementy wojskowego rynsztunku – hełmy, bagnety, odznaki, guziki, nawet fragmenty broni. Doświadczenie uczy, że ich stan zazwyczaj będzie nie najlepszy, a momentami wręcz fatalny. No a kopiąc trzeba uważać na niewybuchy i podobne atrakcje!

Zostają jeszcze wspomniane wyżej skarby. Ale, jak sami się pewnie domyślacie, trzeba mieć naprawdę sporo wiedzy i szczęścia, żeby wykopać z ziemi coś naprawdę cennego. No ale kto nie próbuje, ten guzik ma. I to najczęściej zupełnie pordzewiały…

0 0 votes
Article Rating
Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Kontakt dla firm zainteresowanych publikacjami na Ofio: reklamajola@wp.pl
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Dodaj komentarzx
()
x