pt. Wrz 20th, 2019

40 proc. rodziców obawia się nieszczęśliwych wypadków i kontuzji dzieci. Najczęściej do takich zdarzeń dochodzi na terenie szkoły

Rozpoczęcie roku szkolnego to dla rodziców duży projekt organizacyjny i logistyczny, który wiąże się z szeregiem obowiązków. 49 proc. Polaków za największe wyzwanie uważa zorganizowanie dzieciom zajęć pozaszk...

Rozpoczęcie roku szkolnego to dla rodziców duży projekt organizacyjny i logistyczny, który wiąże się z szeregiem obowiązków. 49 proc. Polaków za największe wyzwanie uważa zorganizowanie dzieciom zajęć pozaszkolnych. Z kolei dla 43 proc. ankietowanych bardzo ważne jest zadbanie o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci w trakcie szkoły – wynika z raportu Nationale-Nederlanden. 

Badanie Nationale-Nederlanden „Przed pierwszym dzwonkiem. Kondycja i bezpieczeństwo polskich dzieci” pokazuje, że dla 1/3 rodziców dużym wyzwaniem jest odrabianie lekcji wspólnie z dzieckiem (31 proc.). Podobny odsetek (30 proc.) wskazuje natomiast na konieczność zorganizowania szkolnej wyprawki. Ta obejmuje nie tylko zakup podręczników, zeszytów i przyborów szkolnych, lecz także zakup ubrań, obiadów w szkole czy ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków.

Z powrotem dzieci do szkoły wiąże się także szereg obaw. Blisko połowa Polaków obawia się samodzielnej drogi dziecka do i ze szkoły. Dla 40 proc. rodziców zmartwieniem są nieszczęśliwe wypadki, które mogą się przydarzyć dziecku w szkole, jak i poza nią.

Wynika to z doświadczeń rodziców, ponieważ 40 proc. deklaruje, że ich dzieci przynajmniej raz doświadczyły już takiego uszczerbku na zdrowiu. Najczęściej to są m.in. wstrząśnienia mózgu, urazy związane z wybiciem zęba czy złamania, zwichnięcia, skręcenia, czyli typowe urazy, które się zdarzają u dziecka np. podczas aktywności sportowej – mówi agencji Newseria Biznes Michał Nestorowicz, dyrektor ds. badań i analiz rynkowych w Nationale-Nederlanden. – Aż 13 proc. rodziców twierdzi, że ich dziecko doświadczyło więcej niż jednego takiego wypadku w szkole i poza nią.

Największy niepokój budzą urazy w obrębie głowy i szczęki, na które wskazuje 1/3 rodziców. Dla 25 proc. najgorszym rodzajem kontuzji są złamania, a blisko co dziesiąty wskazał na rany wymagające szycia. Najczęściej do takich wypadków dochodzi na terenie szkoły (33 proc.), ale niewiele mniej incydentów zdarza się w domu (27 proc.) i podczas zabaw na podwórku (25 proc.). 19 proc. rodziców martwi się, że ich dziecko dotknie choroba związana z trybem życia i brakiem ruchu, np. otyłość czy cukrzyca. 

– Nasze badanie pokazało, że rodzice są świadomi zagrożeń i podejmują różnego rodzaju działania profilaktyczne. Obecnie ok. 80 proc. dzieci prowadzi siedzący, mało aktywny tryb życia, więc rodzice starają się to przełamać. 3/4 ojców twierdzi, że stara się odciągnąć dziecko od komputera czy mobilnych urządzeń i promować aktywny styl życia – mówi Michał Nestorowicz. – Rodzice są również praktyczni i są realistami, ponieważ często ubezpieczają swoje dzieci na okoliczność nieszczęśliwych wypadków, które mogą się zdarzyć w szkole i poza nią.

W ramach profilaktyki 2/3 Polaków rozmawia ze swoimi dziećmi o ryzykach i zagrożeniach, które mogą je spotkać. Co drugi uczy zasad ruchu drogowego, natomiast 45 proc. badanych wykupuje polisę NNW. Ta jest dużą pomocą finansową w razie nieszczęśliwego wypadku – ponad 2/3 dzieci, które doświadczyły takiego urazu, otrzymało wypłatę z ubezpieczenia NNW. Jak wynika z badania Nationale-Nederlanden, dla blisko połowy ankietowanych (48 proc.) najważniejsze w kontekście ubezpieczenia NNW dziecka jest to, jakie urazy i zdarzenia obejmuje.

– Rodzice wybierają te ubezpieczenia coraz bardziej świadomie. Już niemal 1/4 decyduje się wykupić je indywidualnie, poza szkołą, co oznacza, że rodzice sami chcą zdecydować, jak wygląda zakres takiego ubezpieczenia – podkreśla Michał Nestorowicz. – Zwracają coraz większą uwagę na to, co takie ubezpieczenie oferuje, od jakich ryzyk dzieci są chronione, jaka jest suma ubezpieczenia i jaka kwota zostanie przekazana rodzicom w razie nieszczęśliwego wypadku. Ważne są również usługi dodatkowe, które oferują ubezpieczyciele, np. dodatkowe korepetycje.

Wciąż jednak bardzo duża grupa rodziców podkreśla, że istotne jest dla nich to, żeby polisa została zakupiona za pośrednictwem szkoły. To oznacza, że wiele osób korzysta z najprostszego rozwiązania i decyduje się na ubezpieczenie NNW proponowane im najczęściej podczas pierwszego zebrania. Takie produkty nie gwarantują jednak pełnej ochrony, a kwota świadczenia jest niewielka i – jak wynika z danych Rzecznika Finansowego – wynosi średnio 13 tys. zł. W przypadku drobnych urazów kwoty są zdecydowanie mniejsze, a ich wypłata zależy od tego, czy dziecko doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli ulegnie ono poważnemu wypadkowi, taka kwota może okazać się nieadekwatna do wielkości obrażeń.

Źródło: (c) Newseria.pl - LifeStyle

Dodaj komentarz