wt. Kwi 7th, 2020

Milena Sadowska (Miss Polonia 2018): Przed wejściem na scenę dzwoniłam z płaczem do mamy. Bałam się, że nie dam rady

Po wygranej w konkursie piękności Milena Sadowska doskonale odnalazła się w roli nowej miss. W trakcie swojego „panowania” udzielała wywiadów, uczestniczyła w galach, brała udział w sesjach zdjęciowych oraz reprezentowała Polskę podczas wielu wyjazdów zagranicznych. Wspomina, że dzień konkursu był dla niej bardzo stresujący. Przed występem nie mogła pozbierać myśli i czuła się niepewnie. W pokonaniu strachu pomogli jej najbliżsi.

Miss Polonia 2018 podkreśla, że tytuł najpiękniejszej zawsze był dla niej marzeniem. Dlatego przed rozpoczęciem finałowej gali bardzo się denerwowała. Dopadły ją wątpliwości dotyczące tego, czy poradzi sobie wystarczająco dobrze. Kryzys pomogła jej zażegnać rozmowa z mamą.

– Pamiętam, że przed wyjściem na scenę dzwoniłam do mamy z płaczem, że nie dam rady, nie chcę i się boję. Jednak później, gdy już wyszłam, wstąpiła we mnie ogromna siła – mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Milena Sadowska.

Modelka pochodzi z małej miejscowości Babice. Tamtejsi mieszkańcy od samego początku bardzo jej kibicują. W dniu konkursu Miss Polonia towarzyszyli jej w trudnych, a zarazem pięknych chwilach. Ich pomoc okazała się niezastąpiona.

– Z mojego rodzinnego miasta przyjechało chyba 12 osób, żeby mnie wspierać. Wszyscy krzyczeli z widowni, dopingowali mnie. Dzięki nim zyskałam ogromną energię. Później przyznali, że aż trudno było mnie rozpoznać – wspomina.

Źródło: (c) Newseria.pl - Lifestyle

Dodaj komentarz

avatar
20000
  Subskrybuj  
Powiadom o