Social menu is not set. You need to create menu and assign it to Social Menu on Menu Settings.

1 grudnia 2022

Tańczyć ze śmiercią. Jan Svěrák opowiada o filmie Światło Betlejemskie

Marta Bałaga: bawisz się tu myślą, że artystom trudno jest po prostu przestać. Nawet kiedy się starzeją. Nie mają przycisku, którym można by ich „wyłączyć.” 

Jan Svěrák: albo pracodawcy, który mógłby ich zwolnić, mówiąc: „Dziękuję, teraz idź do domu. Oto twoja emerytura, już cię nie potrzebujemy”. Ten człowiek całe życie pracował na własny rachunek, więc to jego decyzja, choć trudna. Jest przekonany, że może tak ciągnąć do samego końca. Czasami mu się to udaje, ale czasami wydaje się po prostu śmieszny. Stary wrak, który kurczowo trzyma się siodła, zmierzając w kierunku kolejnej bitwy.

M.B.: jest coś obsesyjnego w sposobie, w jaki pracujesz. Czasami, gdy czujesz, że kończy ci się czas, właśnie to robisz: przesadzasz.

J.S.: to właśnie robi teraz mój ojciec [śmiech]. Jest tu głównym bohaterem, film oparty jest na jego opowiadaniach. Ma teraz 86 lat i po prostu nie może przestać pracować. Gra w teatrze co drugi dzień, zawsze jest zajęty. Pytałem go ostatnio: skończyłeś już tę książkę, którą ci dałem latem? Odpowiada: nie, jestem zbyt zajęty. Jest tak jak powiedziałaś. Cały czas jest aktywny i jest w tym trochę szaleństwa. Kiedy piszesz lub kręcisz filmy, wchodzisz w wygodny świat: istnieją tu jasne zasady i możesz wszystko wymyślić. Jesteś Bogiem. Świat na zewnątrz, zwłaszcza gdy się starzejesz, jest przeciwko tobie. Przynajmniej tak ci się wtedy wydaje. Idziesz do supermarketu i chcesz sprawdzić składniki, ale litery stają się coraz mniejsze! Myślisz, że to jakiś spisek. Świat, który tworzy, służy mu jako schronienie. Świat na zewnątrz puka do jego drzwi, mówiąc: „Hej, jesteś stary!” Nie chce tego słyszeć.

M.B.: postanowiłeś oprzeć film na opowiadaniach ojca. Dlaczego? Są absurdalne, słodko-gorzkie.

J.S.: ta mieszanka różnych emocji zawsze jest obecna w naszym życiu. Jest gorycz, smutek i zabawa. Tuż obok siebie. Z ich zgrzytów bierze się ta wyjątkowa iskra, dla mnie i mam nadzieję również dla publiczności. Nic nie jest tylko tragiczne lub tylko zabawne. W najgorszych momentach historii ludzie używali humoru jako lekarstwa.

M.B.: twój ojciec mówi o rzeczach, których nie rozumie albo których się boi. Myślisz, że pewnego dnia zrobisz dokładnie to samo?

J.S.: kiedy kręciliśmy Kolę, spędziliśmy tydzień w krematorium. Jedliśmy lunch na zewnątrz, a potem wracaliśmy do środka z filiżanką kawy, aby wznowić zdjęcia. Wtedy zaznajomiłem się ze śmiercią. To teraz część mojego życia. Kiedy mówisz o śmierci i z niej żartujesz, tańczysz z nią. Jesteście przyjaciółmi, więc nie musisz się niczego bać.

Źródło informacji: WFF

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Dodaj komentarzx