Social menu is not set. You need to create menu and assign it to Social Menu on Menu Settings.

10 grudnia 2022

Energia ze słońca: czeka nas rewolucja w energetyce

Choć branża fotowoltaiczna boryka się z wieloma barierami, to jednak przez najbliższe 10 lat będzie się intensywnie rozwijała. Powinniśmy być przygotowani na rewolucję w energetyce – przyznali to wszyscy uczestnicy debaty „Energia ze słońca – koszty i korzyści”. Dyskusję przeprowadzono w ramach konferencji „Transformacja energetyczna dla przyszłości Polski”, która odbyła się w Centrum Prasowym PAP.

Paneliści poruszali szereg zagadnień, ważnych nie tylko dla branży fotowoltaicznej, ale i zwykłych Polaków. Na przykład, jaki jest obecny stan wytwarzania energii przez panele fotowoltaiczne – jak przekłada się na zapotrzebowanie polskich gospodarstw i przedsiębiorstw.

„Polityka energetyczna Polski do 2040 roku zakładała, że branża fotowoltaiczna wytwarzać będzie od 10 do 16 GW mocy. Mamy koniec roku 2022 i z danych wynika, że osiągniemy ok. 12 GW. Co zbudowało ten wolumen? Dobry i ambitny program prosumencki. Staliśmy się jednym z liderów fotowoltaiki w Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że instalacji prosumenckich będzie coraz więcej” – stwierdził Szymon Wojnicki, prezes Energa Green Development.

Jak dodał szef EGD, „w najbliższych latach przyszłość należeć będzie do wielkich farm fotowoltaicznych”. Jednak prezes Wojnicki dostrzega, że „jest wiele do zrobienia, jeśli chodzi o przyłączenia do sieci energetycznej. Jest wiele projektów, ale nie ma możliwości ich podłączenia” – zauważył.

Na ten problem zwracała również uwagę Marta Głód, dyrektor ds. rozwoju i zakupu projektów fotowoltaicznych OX2 Polska. „Gdybyśmy nie musieli pokonywać tylu barier, do 2030 roku wytwarzalibyśmy 50 GW mocy. Taki jest ogromny potencjał polskiego rynku, zapotrzebowanie wzrasta. Ale projekty są odrzucane – wskazała dyrektor Głód. Przedstawicielka OX2 Polska również przyznała, że – największym wyzwaniem jest sieć – i dodała, że – to najbardziej wąskie gardło dla całej branży”.

„Mamy mało czasu na rewolucję, ale musimy ją zrobić – oświadczyła Marta Głód. – Musimy mieć choćby prawa do gruntów i dostawać promesę na przykład na 5 lat, aby przez ten czas wykazać, że jesteśmy w stanie postawić farmę fotowoltaiczną” – przedstawiła jeden z pomysłów na szybszy rozwój branży.

„Jesteśmy u progu dużej rewolucji, która wymaga zmiany systemu myślenia – powiedział Robert Adamczewski, dyrektor departamentu ds. rozwoju European Energy Polska Sp. z o.o. – Będziemy musieli przemyśleć nasz miks energetyczny i zastanowić się, czy coś, co zaprojektowano 40 lat temu, przystaje do naszych czasów”. 

Jak wskazał Adamczewski, dziś konsumujemy ogromne ilości energii. „Przeszłe pokolenia potrzebowały setek lat do zużycia energii, którą my zużywamy w ciągu roku” – stwierdził dyrektor departamentu ds. rozwoju European Energy Polska Sp. z o.o.

Jak dla wszystkich panelistów, tak i dla doktora Sławomira Sklindy, ważnym problemem jest włączanie farm fotowoltaicznych do istniejącej sieci energetycznej. „Powinniśmy wykorzystywać przyłącza bardziej racjonalnie. Dzisiaj w tym obszarze jest wiele do zrobienia. Poza tym gminy, samorządy, powinny odbyć przeszkolenie na temat tego, co to jest OZE i fotowoltaika, żeby uniknąć nietrafionych decyzji” – wskazał partner w Globitel Energia.

„Chciałbym, aby nastąpiła w Polsce rewolucja jak na Litwie czy Łotwie, gdzie czeka się na warunki przyłączenia 7 dni. A my dziś nie możemy dowiedzieć się nawet, ile mocy wolno nam przyłączyć do sieci. Musi zmienić się również optyka projektowania sieci niskich napięć. Założenia sprzed lat nie przystają do obecnych czasów – oświadczył Bogdan Szymański, wiceprezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV. Jak dodał – ważne dla branży jest uproszczenie przepisów, pozwalających na instalowanie fotowoltaiki dla firm”. 

„Przedstawiliśmy ustawodawcy odpowiedni projekt, upraszczający procedury” – dodał prezes Szymański.

Konrad Wiśniewski z Instytut Energetyki Odnawialnej, dostrzegając mankamenty, jednak z optymizmem, mówił o potencjale branży fotowoltaicznej w Polsce i Unii Europejskiej. „Mamy prężne firmy, które innowacyjnie działają na rynku PV. To napawa optymizmem na przyszłość. Warto dodać, że branża fotowoltaiczna to ponad 40 tys. miejsc pracy, a może być przecież jeszcze więcej” – mówił Konrad Wiśniewski.

Według analityka z Instytutu Energetyki Odnawialnej Europa „przespała trochę boom na fotowoltaikę i oddała pole Azji. Nie możemy być uzależnieni od rynku azjatyckiego, po doświadczeniach z uzależnieniem się od surowców z Rosji. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji – zaznaczył Wiśniewski. Jak podkreślił – straty musimy nadrobić, a Polska jest na dobrej drodze, aby stać się wiodącą siłą w Europie, jeżeli chodzi o branżę PV”.

Również Robert Adamczewski z optymizmem patrzy na perspektywy branży fotowoltaicznej w Polsce. „Przy mądrym rozwoju, przy rozsądnym modernizowaniu, przy niedużych nakładach przez następne 10 lat jesteśmy w stanie rozwijać system energetyczny. Energetyce brakuje spokoju i jasnych regulacji na lata” – wskazał dyrektor departamentu ds. rozwoju European Energy Polska Sp. z o.o.

„Również jestem optymistą – dodał prezes Szymon Wojnicki. – W latach 2023-30 nastąpi realizacja obiektów wielkoskalowych. Powinniśmy szukać rozwiązań, uproszczeń, specustaw, aby nakłady na OZE były sukcesywnie zwiększane” – stwierdził szef Energa Green Development. Według niego technologie OZE powinno się łączyć: wiatraki, fotowoltaika, biogaz – każdy sektor powinien ze sobą współpracować. 

„Możliwości są, my w Grupie ORLEN takie opcje zakładamy. Najbliższe 10 lat będą należały do fotowoltaiki” – podsumował prezes Wojnicki.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Dodaj komentarzx