24 października 2020

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do administracji publicznej. Polska musi jednak gonić bogatsze kraje UE we wdrożeniach SI

Już nie tylko wielkie korporacje technologiczne, lecz także sektor publiczny rozwija i coraz częściej wykorzystuje sztuczną inteligencję – wynika z raportu „Iloraz sztucznej inteligencji”. Pandemia koronawirusa po...

Już nie tylko wielkie korporacje technologiczne, lecz także sektor publiczny rozwija i coraz częściej wykorzystuje sztuczną inteligencję – wynika z raportu „Iloraz sztucznej inteligencji”. Pandemia koronawirusa pokazała, że rewolucja oparta na SI przyniesie ludzkości nowe możliwości rozwoju. W wielu krajach rządy sięgnęły po pomoc sztucznej inteligencji, aby przewidzieć kierunki rozwoju pandemii. Wdrożenia w administracji to jednak dłuższy proces. – Jesteśmy skazani na wdrożenia sztucznej inteligencji – mówi Małgorzata Bonikowska, prezes ośrodka THINKTANK i Centrum Stosunków Międzynarodowych.

– Dużo się dzieje w temacie sztucznej inteligencji, ale mniej w sektorze publicznym niż w biznesie. Ma to swoje przyczyny, gdyż sektor publiczny to zamówienia publiczne, to pewne dodatkowe procedury i opór materii. Jednak jesteśmy skazani na to, żeby technologie były w naszym życiu i żeby te wdrożenia się dokonywały. Pandemia to przyspieszyła, aczkolwiek widzimy, że idzie to dość wolno, bo jest mnóstwo oporów, nieznajomości, braku wyobrażenia o takich wdrożeniach czy braku możliwości dokonywania zamówień – mówi agencji Newseria Innowacje Małgorzata Bonikowska.

Raport „Iloraz sztucznej inteligencji” przygotowany przez ośrodek THINKTANK wskazuje, że potencjał rozwoju SI rośnie z dnia na dzień. Po najnowsze rozwiązania technologiczne sięgają nie tylko największe korporacje, lecz również rządy czy instytucje publiczne. Europa Środkowo-Wschodnia dopiero goni w tym zakresie najbogatsze kraje Unii. Nie brakuje jednak innowacyjnych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji stosowanych w sektorze publicznym.

– Raport pokazuje, że jest duża różnica pomiędzy stanem zaawansowania takich wdrożeń w Europie Środkowo-Wschodniej a pozostałą częścią Unii Europejskiej. U nas jest dziesięciokrotnie mniej takich przykładów niż w Europie Zachodniej – wskazuje prezes ośrodka THINKTANK i Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Na Łotwie realizowany jest projekt, który dzięki sztucznej inteligencji ma opracować nową, opartą na analizie dużych zbiorów danych metodę wczesnego diagnozowania i leczenia raka płuc. W Rumunii SI usprawnia wypłatę środków unijnych dla rolników. W Chorwacji z kolei w sądach wykorzystuje się rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji, które precyzyjnie konwertuje dokumenty dźwiękowe na edytowalne teksty. W Polsce przykładem może być Grupa LOTOS, gdzie wszystkie kluczowe procesy biznesowe są sterowane przez systemy IT i OT. Dodatkowo obecnie do zwiększenia opłacalności przerobu ropy naftowej spółka sięgnęła po rozwiązania chmurowe wspierane przez sztuczną inteligencję.

– Sztuczna inteligencja to jest nic innego jak umożliwienie instytucjom lepszego procedowania i procesowania swojej wiedzy, pochodzącej z wewnątrz albo łatwo pozyskanej z zewnątrz. Poprzez komputery i algorytmy tę wiedzę można bardzo szybko zdobyć, ale też przeanalizować i wyciągnąć z tego wnioski. Można też wielokrotnie przyspieszyć procesy zarządcze i procesy pozyskiwania informacji – tłumaczy ekspertka.

Ranking gotowości rządów do wprowadzenia SI opracowany przez Oxford Insights i Międzynarodowe Centrum Badań nad Rozwojem (IDRC) ocenia, że Polska zajmuje 27. miejsce pod względem przygotowania do użycia sztucznej inteligencji w  świadczeniu usług publicznych. Nasz kraj może więc już wkrótce wykorzystywać SI na szeroką skalę także w instytucjach publicznych.

– To, co przeszkadza, to przede wszystkim trudność w sformułowaniu zamówienia. Trzeba wypuścić przetarg, sformułować specyfikację. Ciężko jest to zrobić, kiedy mówimy o rzeczach zupełnie nowych i niewiele osób ma z tym jakiekolwiek doświadczenia. Drugą przeszkodą jest ta natury mentalnej. Nawet jak nas coś ciekawi, to nie zawsze widzimy praktyczne zastosowanie w naszej organizacji, przełożenie tego na konkretną sytuację, a w administracji publicznej jest to trudniejsze niż w firmach – wskazuje Małgorzata Bonikowska.

Sztuczna inteligencja daje ogromne możliwości, ale stanowi też zagrożenie. Nawet w krajach, które są liderami w rozwoju i zastosowaniach SI, regulacje są obecnie dopiero na etapie wypracowywania założeń.

– Pojawia się problem, gdzie jest ta granica, od której maszyna może podjąć decyzję np. nieetyczną. Ona może być słuszna z punktu widzenia opłacalności, monetyzowania, racjonalności, ale może być nieetyczna, niemoralna – zaznacza prezes ośrodka THINKTANK i Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Źródło: (c) Newseria.pl - Biznes

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Dodaj komentarzx
()
x